Ruch Chorzów zakończył marcowe granie remisem z ŁKS-em Łódź. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, choć przebieg meczu może pozostawiać wśród kibiców lekki niedosyt.
Chorzowianie pokazali się z dobrej strony, potrafili narzucić swoje warunki i – co najważniejsze – dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Za każdym razem jednak gospodarze znajdowali odpowiedź, przez co wynik pozostawał sprawą otwartą aż do końcowego gwizdka.
Mecz miał momenty intensywne, z obu stron nie brakowało prób przejęcia inicjatywy. Ruch wyglądał solidnie, szczególnie w momentach budowania przewagi, ale tym razem nie udało się utrzymać korzystnego wyniku do końca. ŁKS wykorzystał swoje okazje i doprowadził do wyrównania, co ostatecznie ustaliło wynik spotkania.
Mimo to „Niebiescy” mogą patrzeć na ten występ z umiarkowanym optymizmem. Kolejny wyjazd bez porażki, utrzymanie kontaktu z czołówką i potwierdzenie, że zespół potrafi grać odważnie także na trudnym terenie – to elementy, które mogą budować przed kolejnymi spotkaniami.
Z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że była to jedna z tych okazji, w których komplet punktów był w zasięgu. Dwukrotne prowadzenie zawsze rodzi większe oczekiwania, a remis – choć wartościowy – nie daje pełnej satysfakcji.
Teraz przed Ruchem przerwa reprezentacyjna, która może być dobrym momentem na złapanie oddechu i przygotowanie się do dalszej części sezonu. Po niej zespół wróci do walki o kolejne punkty – już z myślą o utrzymaniu miejsca w ścisłej czołówce ligi.





