Akcja Łatwoganga od kilku dni elektryzuje całą Polskę. Charytatywny stream, prowadzony na rzecz osób chorujących onkologicznie, zgromadził już ponad 200 milionów złotych. To wynik, który jeszcze niedawno wydawał się niewyobrażalny, a dziś pokazuje skalę mobilizacji internautów, twórców, artystów, sportowców i zwykłych ludzi.
Do tej fali pomocy dołączył również Chorzów. Prezydent Szymon Michałek wcześniej zapowiedział, że na Rynku będzie można wesprzeć zbiórkę i w symbolicznym geście ogolić głowę. Sam także nie pozostał tylko przy apelu.
— Nie wyobrażam sobie, żeby faceci z Drużyny Szymona Michałka szli dzisiaj spać z włosami na głowie — zapowiedział prezydent Chorzowa.
Chwilę później sam usiadł na fotelu i pozwolił ogolić się na łyso. Gest miał wymiar symboliczny — był wyrazem solidarności z dziećmi i osobami zmagającymi się z chorobami nowotworowymi, ale także zachętą do realnego wsparcia zbiórki.
Na Rynku pojawili się mieszkańcy, którzy również zdecydowali się włączyć do akcji. Część z nich wrzucała datki do puszki, inni zdecydowali się na odważniejszy krok i także oddali włosy w geście wsparcia. Wydarzenie miało spontaniczny, ale bardzo poruszający charakter.
Chorzów po raz kolejny pokazał, że potrafi szybko reagować na ważne społeczne inicjatywy. Wcześniej do akcji włączyli się m.in. uczniowie chorzowskich szkół, którzy również golili głowy w geście solidarności z chorymi dziećmi. Niedzielne wydarzenie na Rynku było kolejnym dowodem na to, że lokalna społeczność potrafi być razem wtedy, gdy chodzi o pomoc.
Zbiórka Łatwoganga prowadzona jest dla Fundacji Cancer Fighters, która wspiera dzieci, młodzież i dorosłych chorujących na raka, a także ich bliskich. Fundacja zapewnia nie tylko pomoc materialną, ale również wsparcie medyczne, psychologiczne i motywacyjne.
Ponad 200 milionów złotych zebranych w ramach akcji to nie tylko imponująca liczba. To przede wszystkim konkretna nadzieja dla osób, które każdego dnia walczą z chorobą. Chorzów dołożył do tej historii własny, mocny i bardzo ludzki rozdział.




