Śledztwo dotyczące podejrzenia korupcji i ustawiania przetargów przy modernizacji infrastruktury tramwajowej na Śląsku prowadzone jest przez funkcjonariuszy Delegatury CBA w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Europejskiej EPPO.
Jak informuje CBA, postępowanie dotyczy podejrzeń o korupcję czynną i bierną, nadużycie uprawnień, wywieranie bezprawnego wpływu na wynik postępowania przetargowego oraz działanie na szkodę interesu publicznego. Chodzi o inwestycje realizowane przez spółkę odpowiedzialną za infrastrukturę tramwajową w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
CBA: w spółce miał funkcjonować układ korupcyjny
Z ustaleń śledczych wynika, że w spółce miał działać układ korupcyjny. Według CBA w ramach powiązań osobowych i korporacyjnych miało dochodzić do przekazywania poufnych informacji faworyzowanej firmie z branży inżynierii budowlanej.
Takie działania miały zapewnić tej firmie przewagę w postępowaniu przetargowym i doprowadzić do przyznania jej kontraktu.
Sprawa jest poważna nie tylko ze względu na skalę podejrzeń, ale także dlatego, że dotyczy inwestycji publicznych finansowanych ze środków, które powinny być wydawane w sposób przejrzysty i zgodny z interesem mieszkańców.
Pierwsze zatrzymania już w grudniu
Pierwsza duża akcja CBA w tej sprawie miała miejsce 17 grudnia 2025 roku. Funkcjonariusze zatrzymali wtedy cztery osoby podejrzane o udział w procederze korupcyjnym oraz zmowie przetargowej.
Wśród zatrzymanych był Roman M., dyrektor ds. inwestycji Tramwajów Śląskich.
Podczas czynności funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 38 tys. euro w gotówce oraz sztabkę złota. W trakcie kolejnego przeszukania zabezpieczono także 1 mln zł w gotówce. Jeden z podejrzanych, decyzją sądu, nadal przebywa w areszcie tymczasowym.
Kolejne sześć osób zatrzymanych
Pod koniec kwietnia 2026 roku CBA zatrzymało kolejnych sześć osób podejrzanych o udział w procederze korupcyjnym oraz zmowie przetargowej.
Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania w kilku lokalizacjach na terenie województw śląskiego i małopolskiego. Zabezpieczono nośniki pamięci oraz obszerną dokumentację, która ma znaczenie dla dalszego toku śledztwa.
Według ustaleń śledczych aresztowany mężczyzna, działając w porozumieniu z inną osobą, miał wielokrotnie przyjmować łapówki.
Prawie 2,7 mln zł łapówek
CBA podaje, że łączna wartość korzyści majątkowych przyjmowanych przez osoby uczestniczące w procederze wynosi blisko 2,7 mln zł, czyli około 637 tys. euro.
Według śledczych pieniądze miały być przekazywane nie tylko za wpływanie na wynik przetargu. Korzyści majątkowe miały być również wypłacane w zamian za zatwierdzanie zawyżonych kosztów lub rozliczanie fikcyjnych prac.
Przetarg na modernizację infrastruktury został ostatecznie unieważniony.
Prokuratura Europejska chce uchylenia immunitetu posłowi
Sprawa ma również wymiar polityczny. Z ustaleń śledztwa wynika, że w kilku przypadkach korzyści finansowe miały zostać przekazane czynnemu posłowi.
W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna wystąpiła o uchylenie immunitetu parlamentarzyście. Na razie służby nie ujawniają, o którego polityka chodzi.
Uchylenie immunitetu ma pozwolić śledczym na wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy oraz ustalenie zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób.
Chorzowski kontekst: Marcin Michalik jest wiceprezesem Tramwajów Śląskich
Dla Chorzowa sprawa ma szczególne znaczenie, ponieważ wiceprezesem Tramwajów Śląskich jest Marcin Michalik, były wiceprezydent Chorzowa.
To istotny kontekst, ponieważ śledztwo dotyczy obszaru inwestycji, przetargów i modernizacji infrastruktury tramwajowej. Właśnie te kwestie znajdują się dziś w centrum zainteresowania CBA i Prokuratury Europejskiej.
Trzeba jasno zaznaczyć: na ten moment nie ma publicznej informacji, aby Marcin Michalik usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym afery przetargowej w Tramwajach Śląskich.
Nie zmienia to jednak faktu, że Michalik jest jedną z osób pełniących wysoką funkcję w zarządzie spółki, wokół której toczy się jedno z najpoważniejszych postępowań korupcyjnych w regionie.
Michalik ma już zarzuty w innej sprawie
Marcin Michalik usłyszał już wcześniej prokuratorskie zarzuty w innym postępowaniu. Chodzi o sprawę dotyczącą finansowania Ruchu Chorzów przez miasto.
Zarzuty te nie dotyczą obecnego śledztwa CBA i Prokuratury Europejskiej w sprawie Tramwajów Śląskich. To odrębne postępowanie, ale w wymiarze publicznym trudno ten fakt pominąć.
Były wiceprezydent Chorzowa, który sam mierzy się z zarzutami w jednej sprawie, pełni dziś funkcję wiceprezesa spółki, w której śledczy badają podejrzenia dotyczące korupcji, ustawiania przetargów i milionowych łapówek.
Sprawa uderza w zaufanie do publicznych inwestycji
Afera w Tramwajach Śląskich dotyczy nie tylko jednej spółki. Chodzi o wiarygodność całego systemu wydawania publicznych i unijnych pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne.
Mieszkańcy Chorzowa, Katowic, Bytomia, Świętochłowic, Rudy Śląskiej, Sosnowca i innych miast regionu mają prawo wiedzieć, czy ogromne środki przeznaczane na transport publiczny były wydawane uczciwie.
Sprawa jest rozwojowa. CBA i Prokuratura Europejska zapowiadają dalsze czynności. Już teraz wiadomo jednak, że śledztwo w Tramwajach Śląskich może stać się jedną z najważniejszych afer korupcyjnych ostatnich lat w regionie.




