Kordela: szwagier nie zatrudniał go w MORiS
Jednym z wątków publikacji dotyczących Sławomira Kordeli było jego zatrudnienie w MORiS oraz fakt, że późniejszym dyrektorem jednostki został jego szwagier Krystian Grzeliński.
Chronologia nie potwierdza jednak sugestii, że to Grzeliński zatrudnił Kordelę.
Kordela pracował jako menedżer sportu w MORiS już w czerwcu 2024 roku, gdy dyrektorem była jeszcze Alina Zawada. Grzeliński został wybrany na nowego dyrektora dopiero później.
To istotny fakt, bo samo zestawienie rodzinnego powiązania i zatrudnienia bez podania dat może tworzyć zupełnie inny obraz sytuacji.
Kordela odniósł się także do informacji o swoim wynagrodzeniu. Kwota 135 913,97 zł wykazana w oświadczeniu majątkowym to dochód brutto, a nie wynagrodzenie netto.
Pumptrack i sugestia prywatnej korzyści
Kolejnym tematem była lokalizacja pumptracku w rejonie ulic 3 Maja i Janasa, niedaleko miejsca zamieszkania radnego.
Obiekt powstał jednak przy istniejącej już infrastrukturze sportowej i jest ogólnodostępną inwestycją miejską. Kordela jako radny składał także interpelacje dotyczące bezpieczeństwa, parkowania i zagospodarowania tej części miasta.
Samo miejsce zamieszkania radnego nie jest dowodem, że inwestycja powstała w jego prywatnym interesie.
Herman: „Nie mam tam działki”
Podobny mechanizm Roman Herman wskazuje w publikacji dotyczącej rodzinnych ogrodów działkowych.
31 lipca 2026 roku radny złożył interpelacje dotyczące możliwości objęcia miejskimi dotacjami ROD „Hutnik” oraz ROD im. Marii Curie-Skłodowskiej.
Argumentował, że zdecydowaną większość użytkowników ogrodów stanowią mieszkańcy Chorzowa.
Miasto odpowiedziało, że obowiązujące przepisy nie pozwalają finansować w ten sposób ogrodów położonych poza granicami gminy. To jednak nie oznacza automatycznie konfliktu interesów radnego.
Herman stanowczo zaprzeczył bowiem sugestiom, jakoby występował jako działkowiec i zabiegał o własne korzyści.
– Ani w momencie składania interpelacji, ani obecnie nie posiadam działki w żadnym z tych ogrodów – oświadczył radny.
Prawdziwe fakty, mylący obraz
W obu przypadkach problem nie polega na tym, że wszystkie przywoływane informacje są nieprawdziwe.
Problemem jest sposób ich zestawienia.
Kordela pracował w MORiS, a jego szwagier rzeczywiście został później dyrektorem. Pominięcie chronologii może jednak sugerować nepotyzm, którego sama kolejność wydarzeń nie potwierdza.
Herman rzeczywiście interweniował w sprawie działkowców. Nie ma jednak podstaw, by na tej podstawie przedstawiać jego działanie jako osobisty interes, jeśli – jak oświadcza – nie posiada tam działki.
Dezinformacja nie zawsze polega na wymyślaniu faktów. Czasem wystarczy pominąć jeden kluczowy element, aby odbiorca otrzymał zupełnie inny obraz sytuacji.
I właśnie dlatego publikacje przedstawiające się jako kontrola lokalnej władzy również powinny podlegać kontroli faktów.




