Spektakl połączył teatr, muzykę, film oraz nowoczesne środki wizualne, przypominając historię jednego z najwybitniejszych piłkarzy związanych z Chorzowem. Nieprzypadkowe było również miejsce wydarzenia – Stadion Śląski sam stanowi ważną część historii polskiego i śląskiego sportu.
Jednym z najważniejszych punktów opowieści był pamiętny mecz Polski ze Związkiem Radzieckim z 1957 roku. To właśnie wtedy Gerard Cieślik zdobył dwie bramki w spotkaniu rozegranym na Stadionie Śląskim przed ponad stutysięczną publicznością.
Po niemal siedmiu dekadach tamte wydarzenia powróciły na Śląski w zupełnie innej formie – jako opowieść o sporcie, pamięci i człowieku, który dla kilku pokoleń mieszkańców regionu stał się symbolem.
Cieślik pozostaje przede wszystkim jedną z największych ikon Ruchu Chorzów. Z klubem związał niemal całą swoją piłkarską karierę, a jego nazwisko do dziś zajmuje szczególne miejsce w historii „Niebieskich”.
„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” pokazał jednocześnie, że historia chorzowskiego sportu nie musi funkcjonować wyłącznie w archiwach, wspomnieniach czy statystykach. Może być opowiadana współczesnym językiem i trafiać także do kolejnych pokoleń.
Dla Chorzowa takie wydarzenia mają szczególne znaczenie. Przypominają o ludziach, którzy budowali tożsamość miasta i sprawili, że jego nazwa stała się rozpoznawalna daleko poza Śląskiem. Gerard Cieślik bez wątpienia należy do najważniejszych z nich.






