Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja finansowa miejskiego szpitala, który zakończył 2025 rok stratą przekraczającą 20 mln zł. Prezydent Michałek wskazywał jednak, że wynik ten wynika przede wszystkim z niedoszacowania świadczeń, opóźnień w rozliczaniu nadwykonań oraz wzrostu kosztów wynagrodzeń.
– Nie można karać szpitala za to, że nie otrzymuje pełnej zapłaty za wykonaną pracę – argumentował prezydent, przypominając, że placówka leczy nie tylko mieszkańców Chorzowa, ale również pacjentów ze Świętochłowic i Katowic.
Radny Marcin Michalik domagał się jednoznacznej oceny sytuacji szpitala. Sam przyznał jednak, że problem wynika z ograniczonej puli środków w systemie ochrony zdrowia. Nie powiedział wprost, że winne są niskie zarobki Chorzowian. Jego wypowiedź dotyczyła przede wszystkim ograniczonych wpływów i możliwości finansowych NFZ.
Uchwałę dotyczącą sytuacji szpitala poparło 13 radnych, a dziewięcioro wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciw.
Drugą gorącą dyskusję wywołały przepisy dotyczące obniżek pensum dla dyrektorów szkół. Miasto musiało dostosować lokalne regulacje do zmian w Karcie Nauczyciela przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Prezydent Michałek zaznaczył, że przyjęte rozwiązanie nie jest idealne, ale na dziś jest najbezpieczniejsze. Jednocześnie zadeklarował dalsze rozmowy i możliwość nowelizacji uchwały.






