W mediach społecznościowych pojawiła się nowa wizualizacja przedstawiająca możliwy wygląd rynku w Chorzowie po wyburzeniu estakady. Materiał został opublikowany na profilu Metropolis Explorer (https://www.facebook.com/metropolis.x) i – co warto od razu podkreślić – nie stanowi oficjalnej propozycji Urzędu Miasta Chorzów. To autorska koncepcja pokazująca, jak mogłoby zmienić się centrum miasta po uporządkowaniu tej przestrzeni.
Na grafice widać rynek bez estakady, z przywróconym ruchem tramwajowym przebiegającym przez centrum. Autor wizualizacji zakłada powrót układu, w którym tramwaje kursowałyby z Bytomia przez Chorzów Rynek w stronę Katowic. W tej wizji centralna część miasta staje się bardziej otwarta, uporządkowana i przyjazna mieszkańcom.
W opisie dołączonym do publikacji zwrócono też uwagę na potencjał kolejowy tej części Chorzowa. W tle pokazano rejon stacji Chorzów Miasto, przypominając, że już dziś mieszkańcy mogą korzystać z wielu połączeń kolejowych – zarówno w kierunku Katowic, Bytomia czy Tarnowskich Gór, jak i dalej, także w ramach połączeń dalekobieżnych. Wskazano również, że w mieście funkcjonują także inne stacje i przystanki, które mogłyby w przyszłości lepiej współtworzyć system komunikacyjny centrum.

Wizualizacja zakłada również zmiany w organizacji ruchu autobusowego. Choć autobusów nie widać na samej grafice, autor posta sugeruje, że po odpowiedniej przebudowie układu drogowego oraz remoncie lub budowie nowego wiaduktu mogłyby one wrócić w rejon rynku i zatrzymywać się przy centrum przesiadkowym. Taki układ miałby poprawić wygodę przesiadek, która dziś – zdaniem autora – pozostawia sporo do życzenia.
Poza komunikacją wizja mocno akcentuje także urbanistyczną przemianę okolicy. Na grafice pojawiają się między innymi Muzeum Hutnictwa, tereny pohutnicze, istniejące już Lofty Kościuszko, a także nowe inwestycje i zabudowa usługowo-biurowa. Pokazano również parking wielopoziomowy w pobliżu terenów poprzemysłowych oraz więcej zieleni w samym centrum.
W tej koncepcji rynek miałby stać się przestrzenią w większym stopniu przeznaczoną dla pieszych i mieszkańców, z ogródkami, kawiarniami oraz ograniczonym ruchem samochodowym. Taki kierunek zmian – jak sugeruje autor publikacji – mógłby ożywić nie tylko sam rynek, ale również ulicę Wolności i sąsiednie części śródmieścia.
Autor posta zaznacza przy tym, że wizualizacja nie jest gotowym projektem inwestycyjnym, lecz próbą pokazania szansy, jaka mogłaby otworzyć się przed Chorzowem po usunięciu estakady. W opisie nie brakuje mocnych ocen dotyczących dotychczasowego wpływu tej konstrukcji na przestrzeń miasta, jednak sama publikacja ma przede wszystkim charakter dyskusyjny i pokazuje możliwy kierunek myślenia o przyszłości centrum.
Tego typu materiały, nawet jeśli nie są oficjalnymi planami, pokazują jedno: temat nowego urządzenia rynku i całego śródmieścia wciąż budzi emocje i wyobraźnię mieszkańców. A pytanie o to, jak powinno wyglądać serce Chorzowa po zmianach komunikacyjnych, zapewne jeszcze długo będzie wracać.






